Słowa nas zawodzą

W obronie niepłynności

Jonty Claypole

Wellcome Collection, 2021

Czy kiedykolwiek słuchałeś TED Talk i byłeś zdumiony elokwencją mówcy i jego bezbłędnym przekazem? Społeczeństwo pochwala taką nadpłynność. Jeśli więc w codziennych rozmowach potykasz się, szukasz słów i rzucasz pełne politowania spojrzenia, możesz czuć się skrępowany i upokorzony. Według Jonty’ego Claypole’a, byłego dyrektora BBC Arts, jest to rzeczywistość dla większości osób żyjących z zaburzeniami mowy. Claypole jąkał się przez całe życie, ale zaakceptował swoją wadę. Opowiada się za siłą niepłynności i wzywa społeczeństwo do poszerzenia definicji dobrej komunikacji.

Streszczenie zostało przetłumaczone maszynowo (przepraszamy za niedoskonałości tłumaczenia) jako materiał na nasze wykłady motywacyjne.

Korzyści

  • „Płynność” i „dobra komunikacja” nie są synonimami.
  • Wszystkie zaburzenia mowy utrudniają osobom nimi dotkniętym komunikowanie słów, które chcą wyrazić.
  • Zaburzenia mowy mogą mieć głęboki wpływ psychologiczny i behawioralny na jednostki.
  • Każda kultura ma własną definicję płynności.
  • Zaburzenia mowy mają długą historię błędnych diagnoz, nieporozumień i wątpliwych metod leczenia.
  • Uznanie, że większość zaburzeń mowy ma przyczyny neurologiczne, które aspekty psychologiczne pogarszają, pomaga w skutecznym leczeniu.
  • Dwie koncepcje – neuroróżnorodność i społeczny model niepełnosprawności – mogą zmienić nastawienie społeczeństwa do zaburzeń mowy.
  • Życie z zaburzeniami mowy może mieć wiele pozytywnych skutków ubocznych.

Podsumowanie

  • „Płynność” i „dobra komunikacja” nie są synonimami.
  • Brytyjski król Jerzy VI przez całe życie zmagał się z jąkaniem. Jego ojciec, król Jerzy V, często wyśmiewał słabą artykulację syna. Jako chłopiec, Jerzy VI był zamknięty w sobie i niepewny siebie. Nienawidził rozgłosu i był wdzięczny, że jako drugi syn nigdy nie odziedziczy tronu. Ale kiedy jego starszy brat, Edward VIII, abdykował zaledwie 11 miesięcy po rozpoczęciu panowania, Jerzy VI został jego następcą. Nowy król na próżno próbował ukryć swoje jąkanie. Podjął wyczerpującą terapię mowy, aby poprawić swoją mowę, a scenarzyści napisali niezręczne przemówienia, które mógł z łatwością wymówić. Z wielkim wysiłkiem, Jerzy VI wygłosił niezgrabną mowę koronacyjną. Następnie Wielka Brytania wypowiedziała wojnę Niemcom, a król musiał wygłosić kilka przemówień o wysokiej stawce, aby zebrać wojska i ludność. Te przemówienia sprawiają, że słucha się ich niekomfortowo.
  • „Chociaż wielu skutecznych mówców jest obdarzonych „gładkim językiem” lub „darem gaworzenia”, nie jest to niezbędne do dobrej komunikacji, a nawet może być z nią sprzeczne”.
  • Ale dlaczego konieczne było ukrywanie królewskiej wady wymowy? Społeczeństwo uważało, że jąkanie jest oznaką słabości przywódcy. Jąkanie ma złą reputację. Wielu postrzega je jako oznakę fizjologicznej lub psychologicznej dysfunkcji lub jako bliznę po ciężkim dzieciństwie. Jąkający się często wzbudzają litość i obrzydzenie. Jąkanie to coś więcej niż tylko wada wymowy – to społeczne piętno. Ale płynność nie jest synonimem dobrej komunikacji. Ci, którym słowa przychodzą z łatwością, czasami nie mają wiele do powiedzenia, podczas gdy ci, którzy mają trudności z wyrażaniem siebie, często potrafią nawiązać kontakt ze słuchaczem.
  • Wszystkie zaburzenia mowy utrudniają osobom nimi dotkniętym przekazywanie słów, które chcą wyrazić.
  • Cztery najczęstsze rodzaje zaburzeń mowy to jąkanie, zespół Tourette’a, afazja i dyzartria. Spośród tych czterech, jąkanie jest najbardziej powszechne. Występuje u około 5% dzieci i 1% dorosłych. Z nieznanych przyczyn jąkanie występuje do pięciu razy częściej u mężczyzn niż u kobiet. Jąkanie może obejmować mimowolne powtarzanie dźwięków, wydłużanie dźwięków, które zostają uwięzione w ustach, ciche przerwy, gdy mówca nie może wydobyć słów, lub dowolną kombinację wszystkich trzech. Jąkanie może być nieprzewidywalne: Podczas gdy mówcy zazwyczaj wiedzą, które dźwięki są dla nich problematyczne, zaburzenie może stać się mniej lub bardziej wyraźne, w zależności od środowiska społecznego.
  • Zespół Tourette’a dotyka około 1% osób w pewnym momencie życia. Sam w sobie nie jest zaburzeniem mowy, ale jednym z jego objawów jest nieuporządkowana mowa. Tourette’a objawia się mimowolnymi tikami głosowymi, takimi jak przypadkowe powtarzanie słów, używanie wulgaryzmów lub dźwięków, takich jak szczekanie, chrząkanie lub wrzaski. Wiele osób z zespołem Tourette’a wykazuje również tiki ruchowe. Podobnie jak jąkanie, zespół Tourette’a jest nieprzewidywalny, choć wiele osób może nauczyć się powstrzymywać tiki i uwalniać je w późniejszym czasie.
  • „Codzienne życie jest przesiąknięte nieprzewidywalnością, która może okazać się wyczerpująca zarówno fizycznie, jak i psychicznie, nigdy do końca nie wiadomo, gdzie leżą granice naszych możliwości i zawsze zastanawiamy się, czy odrobina więcej wysiłku może pozwolić nam przejść jako 'normalny'”.
  • Afazja to utrata zdolności językowych, często w wyniku uszkodzenia mózgu przez inny stan, taki jak udar lub demencja. Afazja może obejmować niezdolność do zapamiętywania słów dla przedmiotów codziennego użytku, mylenie słów, które mają logiczne powiązanie lub podobne dźwięki, lub zmaganie się ze składnią zdania. Afazja często idzie w parze z apraksją mowy, w której osoba wie, co chce powiedzieć, ale nie może tego fizycznie powiedzieć.
  • Dyzartria jest efektem ubocznym chorób, które wpływają na układ nerwowy lub mięśniowy – na przykład choroba Parkinsona, choroba neuronu ruchowego lub porażenie mózgowe. Osoby z dyzartrią mają trudności z artykułowaniem słów. Ich mowa może brzmieć niewyraźnie i często jest trudna do zrozumienia. Chociaż dyzartria nie zależy tak bardzo od kontekstu społecznego, jak jąkanie czy zespół Tourette’a, nadal może być zmienna – na przykład w zależności od stanu emocjonalnego danej osoby.
  • Zaburzenia mowy mogą mieć głęboki wpływ psychologiczny i behawioralny na jednostki.
  • Osoby z zaburzeniami mowy często doświadczają upokorzenia i zmagają się z brakiem pewności siebie. Osoby dorastające z zaburzeniami mowy wcześnie uczą się – na przykład poprzez zaniepokojoną reakcję rodziców – że sposób, w jaki mówią, jest nienormalny. W ten sposób uczą się, jak to ukryć. Edukacja kładzie duży nacisk na wystąpienia publiczne – prezentacje, czytanie na głos w klasie, egzaminy ustne lub debaty. Taki nacisk na płynność przenosi się na życie zawodowe, a wiele osób z zaburzeniami mowy często czuje, że niektóre zawody nie są dla nich otwarte. W wielu przypadkach pracodawcy uważają, że niektóre stanowiska są nieodpowiednie dla osób, które nie potrafią płynnie mówić, zapominając, że dostępne są różne technologie i urządzenia, które mogą pomóc.
  • „Osoba mówiąca niepłynnie nigdy nie jest w pełni obecna. Niezależnie od tego, jak wygląda, działa wewnętrzny proces: skanowanie do przodu; określanie, kiedy i jak się zaangażować; przesiewanie słów jak piasku, aby usunąć niezgrabny żwir „.
  • Dla tych, którzy doświadczają zaburzeń mowy w późniejszym życiu, jedną z największych przeszkód jest to, że ludzie często utożsamiają utratę mowy z utratą zrozumienia i inteligencji. Osoby z zaburzeniami mowy często próbują różnych technik, aby brzmieć płynnie, w tym zastępowania słów, celowego wahania, dostosowywania wysokości głosu lub celowego powtarzania słów. Ciągłe próby ukrycia lub stłumienia skutków wady wymowy mogą być wyczerpujące. Wiele osób „uwewnętrznia” swój stan, tak że ukrywanie zaburzeń mowy staje się drugą naturą, a nie świadomym wyborem. Może to prowadzić do uczucia złości, depresji, wyobcowania i samotności.
  • Każda kultura ma własną definicję płynności.
  • Sposób, w jaki społeczeństwo rozumie język i komunikację, w pewnym stopniu determinuje sposób, w jaki ludzie definiują zaburzenia mowy. Wiele kultur uważa mowę werbalną za najważniejszą formę komunikacji, co oznacza, że uważają każdego, kto nie mówi płynnie, za upośledzonego. W przeciwieństwie do tego, społeczeństwa takie jak Pirahã, amazońskie plemię, którego członkowie używają głównie wyrafinowanego systemu komunikacji opartego na gwizdaniu i nuceniu, nie uważają jąkania za zaburzenie. Uważają je po prostu za sposób, w jaki dana osoba mówi. Zaburzenia mowy są najbardziej widoczne w interakcjach społecznych. Dlatego im mniejsza tolerancja społeczeństwa dla niepłynnej mowy, tym bardziej wyraźne mogą być jej objawy. Wiele kultur stygmatyzuje osoby z zaburzeniami mowy, zakładając, że niepłynna mowa jest oznaką upośledzenia umysłowego lub problemów psychologicznych. Ponadto słowa używane przez wiele społeczeństw do opisania zaburzeń mowy są ogólnie negatywne, co przyczynia się do tego, jak ludzie o nich myślą.
  • „Skala zaburzenia jest związana z gotowością lub brakiem gotowości społeczeństwa do jego zaakceptowania”.
  • Jednak powszechny pogląd, że płynność i niepłynność są przeciwieństwami, jest fałszywy. Większość codziennych rozmów między płynnymi mówcami jest pełna wtrąceń, ums i ahs, powtórzeń, niedokończonych zdań i przerw w słowach. Ludzki mózg zazwyczaj wycisza te nieregularności, chyba że występują one w rażącym stopniu – na przykład, gdy ktoś się jąka. Mówienie bez żadnych nieprawidłowości – nadpłynność – jest rzadką umiejętnością. Jednak dzisiejszy świat oczekuje, że ludzie będą bezbłędnie elokwentni. Popularność TED Talks pokazuje, jak wysoko ceniona jest nadpłynność, ale utrzymywanie jej jako szczytu komunikacji jest niebezpieczne. Nadpłynność często działa poprzez upraszczanie złożonych pomysłów, co może prowadzić do „przerostu stylu nad treścią”.
  • Zaburzenia mowy mają długą historię błędnych diagnoz, nieporozumień i wątpliwych metod leczenia.
  • Lekarze zaczęli diagnozować zaburzenia mowy jako takie dopiero w połowie XIX wieku. W 1861 roku francuski chirurg, anatom i antropolog, Paul Broca, rozpoczął badania nad tym, czy ludzka zdolność mówienia jest fizjologiczna, czy też jest mistycznym wytworem ludzkiej świadomości. Kiedy jeden z jego pacjentów, który stracił mowę i był częściowo sparaliżowany, zmarł, Broca przeprowadził autopsję i znalazł głębokie zmiany w płacie czołowym mózgu pacjenta. Broca doszedł do wniosku, że ta część mózgu musi być centrum mowy, a zatem zaburzenia mowy są stanami neurologicznymi.
  • „Tradycyjna medycyna… zawiodła, ponieważ zakładała, że musi istnieć jedna fizyczna przyczyna problemu, zwykle język, i ponieważ w tak niewielkim stopniu uwzględniała własne doświadczenia i spostrzeżenia pacjenta”.
  • W tym samym roku James Hunt, angielski logopeda, opublikował książkę Stammering and Stuttering, Their Nature and Treatment, w której przedstawił historię jąkania, w tym wiele błędnych diagnoz i niewłaściwego leczenia tego schorzenia. Opis Hunta pokazał, że próby wyleczenia jąkania za pomocą zabiegów fizycznych, takich jak obcięcie języka pacjenta, okazały się nieskuteczne. Wysunął teorię, że ludzie jąkali się z powodu problemów psychologicznych i behawioralnych, a nie fizjologicznych. Twierdził również, że środowisko społeczne i kulturowe ma wpływ na ten stan. Niestety, pojawienie się psychoanalizy Freuda pod koniec XIX wieku podważyło oba te ważne odkrycia. Freud twierdził, że zaburzenia mowy były wynikiem nieświadomych represji i konfliktów. Pomimo braku dowodów empirycznych, psychoanalityczne teorie na temat przyczyn zaburzeń mowy kwitły. Dopiero w latach 60. naukowcy ponownie przyjrzeli się neurologicznym i logopedycznym metodom leczenia zaburzeń mowy. Odkrycie, że zwiększony poziom dopaminy w mózgu może powodować tiki, a osoby cierpiące na chorobę Parkinsona wykazywały oznaki niedoboru dopaminy, dodatkowo potwierdziło, że zaburzenia mowy są schorzeniami neurologicznymi. Lata błędnych diagnoz pozostawiły jednak swój ślad i do dziś kształtują poglądy ludzi na temat zaburzeń mowy.
  • Uznanie, że większość zaburzeń mowy ma przyczyny neurologiczne, które pogarszają aspekty psychologiczne, pomaga w skutecznym leczeniu.
  • Przez długi czas terapie mowy koncentrowały się na pomaganiu osobom z zaburzeniami mowy w uzyskaniu większej płynności, sugerując tym samym, że zaburzenia mowy były czymś do ukrycia. Późniejsze podejścia obróciły to leczenie na głowie: Zamiast uczyć pacjentów ukrywania zaburzeń mowy, metodologia ta kładła nacisk na zmianę postrzegania tych zaburzeń przez ludzi. Na przykład, uczono osoby jąkające się utrzymywania kontaktu wzrokowego z rozmówcami podczas jąkania.
  • „Głównym celem terapii nie powinno być wyleczenie lub uczynienie osoby bardziej sympatyczną dla nietolerancyjnego społeczeństwa, ale zbudowanie lub odbudowanie pewności siebie jednostki, która często została zniszczona przez lata stygmatyzacji i upokorzeń”.
  • Podejście to uwzględnia fakt, że kontekst społeczny ma ogromny wpływ na zaburzenia mowy: Badania wykazały, że osoby z zaburzeniami mowy mają taką samą aktywność mózgu jak osoby mówiące płynnie, gdy mówią same. Jednak gdy tylko wchodzą w interakcje z innymi, ich aktywność mózgu zmienia się. Oznacza to, że najskuteczniejsze terapie to te, które odpowiadają na indywidualne doświadczenia danej osoby i koncentrują się na budowaniu pewności siebie.
  • Dwie koncepcje – neuroróżnorodność i społeczny model niepełnosprawności – mogą zmienić nastawienie społeczeństwa do zaburzeń mowy.
  • Neurodiversity analizuje schorzenia neurologiczne nie jako zaburzenia lub choroby, ale jako różnice. Zatem zaburzenia mowy są po prostu różnymi formami komunikacji, a nie gorszymi lub wadliwymi. Podobnie, społeczny model niepełnosprawności twierdzi, że społeczeństwo powinno przestać stawiać przeszkody na drodze osób z niepełnosprawnościami, ponieważ to właśnie te bariery uniemożliwiają ludziom funkcjonowanie. Na przykład osoby poruszające się na wózkach inwalidzkich często mają wysoki stopień mobilności, ale schody lub wysokie krawężniki to uniemożliwiają. Zasadą stojącą za społecznym modelem niepełnosprawności jest zatem wezwanie społeczeństwa do dostosowania się do osób niepełnosprawnych, a nie odwrotnie.
  • „Różnorodność komunikacyjna uznaje, że pomimo tendencji do uprzedzeń dotyczących płynności w całym społeczeństwie, istnieje wiele sposobów mówienia i komunikowania się”.
  • Zmiana publicznego postrzegania zaburzeń mowy wymaga aktywizmu osób dotkniętych tymi zaburzeniami w celu podniesienia świadomości i zakwestionowania stereotypów. Potrzebują one również wsparcia ze strony osób, które mają z nimi regularny kontakt. Na przykład rodzice powinni uważać, aby nie nadawać negatywnych etykiet odmiennej mowie małych dzieci lub nie ingerować w nią zbyt szybko. Nadawanie i media społecznościowe odgrywają ważną rolę w zmianie postrzegania ludzi. Na pierwszy plan wysunęli się komicy z zaburzeniami mowy, a podcasty i programy radiowe przedstawiają osoby jąkające się, z zespołem Tourette’a lub dyzartrią. Ponadto wielu znanych aktorów i polityków zaczęło otwarcie mówić o swoich zaburzeniach mowy. Pokazanie społeczeństwu różnych form mowy i komunikacji ostatecznie zmieni sposób, w jaki ludzie podchodzą do tych różnic – i pokaże im, że często prawdziwym problemem jest „leniwe słuchanie”, a nie „leniwe mówienie”.
  • Życie z zaburzeniami mowy może mieć wiele pozytywnych skutków ubocznych.
  • Życie z zaburzeniami mowy może kształtować osobowość jednostki w pozytywny sposób. Przeciwności związane ze zmaganiem się z mową często dodają osobom cierpiącym na to zaburzenie determinacji i ambicji. Może uczynić je bardziej empatycznymi, umożliwiając im wychwytywanie emocjonalnych podtekstów w mowie. Może zmienić ich w lepszych komunikatorów, którzy uważnie słuchają i mniej przerywają. Niektóre osoby z afazją twierdzą, że życie z tą chorobą uczyniło je mądrzejszymi i spokojniejszymi. Zmaganie się z językiem mówionym prowadzi również do większego zastanowienia się nad tym, co powiedzieć, a tym samym do bardziej precyzyjnego języka. Osoby z zaburzeniami mowy są zwykle bardziej biegłe językowo niż osoby mówiące płynnie. Na przykład, osoby jąkające się są mistrzami w szybkim znajdowaniu synonimów, ponieważ starają się omijać słowa, które mogą ich potknąć. Badania wykazały, że dzieci z zespołem Tourette’a są szybsze w przetwarzaniu języka niż dzieci, które mówią płynnie. Zaburzenia mowy mogą również uwalniać duży potencjał twórczy. Na przykład Charles Dodgson (autor Lewisa Carrolla) jąkał się, a jego związek z językiem jako czymś niekontrolowanym widać w jego książkach dla dzieci Przygody Alicji w Krainie Czarów i Przez Zwierciadło. Nieufność wobec języka, która często towarzyszy zaburzeniom mowy, może również dać ludziom lepsze zrozumienie pustki i niebezpieczeństw związanych z nadpłynnością.
  • „Zaburzenia mowy… zapewniają zdrową kontrolę nad niebezpiecznymi błędami w myśleniu i działaniu, które płynna i nadpłynna mowa może czasami powodować”.
  • Przerywając przepływ języka, zaburzenia mowy mogą stać się narzędziami oporu i działań społecznych. Na przykład działaczka na rzecz ochrony środowiska Greta Thunberg ma mutyzm wybiórczy i zespół Aspergera. Zaczęła wypowiadać się publicznie, ponieważ kryzys środowiskowy sprawił, że stało się to konieczne, a jej wezwanie do działania jest potężne, ponieważ nie używa wyszukanych przemówień, aby przekazać swoje myśli.

O autorce

  • Jonty Claypole, były dyrektor BBC Arts, jest prezesem HOME, centrum sztuki z siedzibą w Manchesterze. The Bookseller umieścił Claypole na liście 100 najbardziej wpływowych osób w 2020 roku.
Rate this post